Kategoria: Biografie

Karol Brzostowski jako twórca Rzeczypospolitej Sztabińskiej  polskiej szkoły agrobiznesu Cz.I
Wpis

Karol Brzostowski jako twórca Rzeczypospolitej Sztabińskiej polskiej szkoły agrobiznesu Cz.I

Karol hr. Brzostowski herbu Strzemię urodził się 11 lutego 1796 roku w Michaliszkach na Wileńszczyźnie2. Tytuł hrabiowski zaczął mu przyslugiwać w drugim roku życia, tj. od momentu, gdy w 1798 roku król pruski Fryderyk Wilhelm III nadał go dwóm przedstawicielom rodu Brzostowskich , Ksaweremu i Aleksandrowi.

Matka Karola, Ewa, byla córką slynnego kanclerza Wielkiego Księstwa Litewskiego (WKL), Joachima Litawora Chreptowicza (1729-1812) i Konstancji z Przeździeckich. Ojcem Karola był Michał Hieronim Brzostowski (1762-1806), syn Stanislawa (zm. w 1769 r.) i księżnej Teofili Radziwiłłówny.

Karol Brzostowski jako twórca Rzeczypospolitej Sztabińskiej  polskiej szkoły agrobiznesu Cz.II
Wpis

Karol Brzostowski jako twórca Rzeczypospolitej Sztabińskiej polskiej szkoły agrobiznesu Cz.II

Karol hr. Brzostowski (1796-1854) był jednym z najbardziej znanych w historii przedstawicieli tego rodu. Swoimi czynami zaskarbił sobie wdzięczność współczesnych mu i potomnych mieszkańców wsi. Poświęcając życie dla dobra swych poddanych, przysłużył się cywilizacyjnemu rozwojowi całego kraju. Usynowiając tych poddanych dał im wolność i prawo do godnego życia!

Wielu historyków starało się „zaszufladkować" Brzostowskiego do określonej kategorii postaci, próbując tym samym wytłumaczyć jego nietypowe w tych czasach postępowanie względem poddanych i swego dziedzictwa...

Płk. Henryk Borewicz – Drogi do niepodległości
Wpis

Płk. Henryk Borewicz – Drogi do niepodległości

Henryk Borewicz urodził się 8 grudnia 1880 roku w Renowie na Żmudzi, w rodzinnym majątku swojej ojczystej prababki Marianny Tekli baronówny Rönne herbu własnego, którego to majątku zarządzaniem zajmował się ojciec Henryka - Leon Borewicz. Matka Henryka, Józefa Magdalena Abłamowicz, pochodziła także ze szlacheckiej rodziny pieczętującej się herbem Abdank. Dwór Abłamowiczów w Justianowie malowniczo położony na wysokim brzegu jeziora Biała Hańcza, to ten sam zakątek na Litwie gdzie 23.12.1831 roku, w przeddzień Wigilii świąt Bożego Narodzenia, zmarła legendarnie waleczna Emilia Broel - Plater herbu Plater, hrabianka, uczestniczka powstania listopadowego, bohatersko dowodząca oddziałami partyzanckimi na Żmudzi.Niekiedy nazywana polską Joanną d’Arc, pochowana na miejscowym cmentarzu w Kopciowie w dobrach Abłamowiczów, do dziś pozostaje symbolem kobiety-żołnierza. Jej oświadczenie dotyczące uczestnictwa w powstaniu listopadowym z dnia 25.03.1831 roku złożone w Artuzowie, w którym deklaruje swój dobrowolny udział powodowany jedynie miłością do Ojczyzny, dla wielu jej współczesnych stało się trwałym testamentem walki o niepodległość.

Wspomnienie Mirosławy Saryusz-Wolskiej, pisane miłością… (cz. 1)
Wpis

Wspomnienie Mirosławy Saryusz-Wolskiej, pisane miłością… (cz. 1)

Moja matka urodziła się dn. 1 XI 1895 r. w majątku Rykoszyn koło Kielc w rodzinie ziemiańskiej. Rodzice: Jan Korwin- Milewski i Helena z Jastrzębiec- Kozłowskich po paru latach przenieśli się do majątku Hutki k/ Częstochowy.

Hutki były tym miejscem na ziemi, które mama zawsze wspominała ze łzami i tęsknotą. Dwór w którym przetrwały w czasach niewoli najszlachetniejsze polskie tradycje, kultura, znajomość ojczystej historii. Bastion miłości do Boga, miłości rodzinnej, miłości do wszystkich ludzi, rodaków ( babcia po kryjomu uczyła wiejskie dzieci – za co groził Sybir ), miłości do ojczystej ziemi, przyrody. Tu mogły się najpełniej wychowywać wspaniałe osobowości, charaktery, bohaterowie.

Wpis

Tarło Adam (Piotr) h. Topór (przed 1654-przed lub w 1710) wojewoda smoleński

Był najstarszym synem Zygmunta Aleksandra (zob.) i Elżbiety Zofii z Kostków, córki star. lipieńskiego Jana i Barbary z Rozdrażewskich. Rzadko używał drugiego imienia Piotr. Miał braci Mikołaja Jana rotmistrza królewskiego (zm. 1683) i Zygmunta (zm. 1674) oraz siostrę Mariannę (zm. po 1690), zamężną za Mikołajem Jana Lanckorońskim star. nowokorczyńskim.

W l. czterdziestych XVII w. T. uczył się w Szkołach Nowodworskich w Krakowie, kontynuował naukę na Uniw. Krak.; jako student w r. 1655 podpisał dwa dwuwiersze łacińskie umieszczone pod herbem Śreniawa w panegiryku autorstwa Floriana Lepieckiego „Secunda vota secunda omina…” (Cracoviae 1655) z okazji ślubu Jerzego Lubomirskiego z Barbarą Tarłówną (córką Jana Karola kaszt. wiślickiego). Podczas zagranicznej podróży edukacyjnej odwiedził Niderlandy, Francję i Włochy, gdzie wiosną 1664 r. wpisał się do metryki nacji polskiej uniwersytetu w Padwie, t.r był też w Rzymie, skąd wyjechał we wrześniu, żegnając specjalnym listem kardynała V. Orsiniego

Wpis

Jak August III Rzewuskich godził

W księdze spraw publicznych podkanclerzego koronnego Jana Małachowskiego1 znajdują się dwa listy króla Augusta II jako mediatora w konflikcie wojewodziny bełskiej i hetmanowej wielkiej koronnej Eleonory Ludwiki (występującej często jedynie z imieniem Ludwika) z Kunickich Rzewuskiej z synami Sewerynem Józefem, podczaszym koronnym (pózniejszym wojewoda wołyńskim) i Wacławem, pisarzem polnym koronnym (pózniejszym hetmanem i kasztelanem krakowskim). Listy te (oba datowane w Warszawie 7 grudnia 1735 r.) są skierowane do ks. Janusza Antoniego Korybutha Wiśniowieckiego, kasztelana krakowskiego, wysłanego przez króla w celu doprowadzenia do zgody, oraz do E. L. Rzewuskiej.

Wpis

Nieznani, piękni, młodzi – wielcy duchem bohaterowie

Artur Gierzyński, urodzony w 1903 roku w Radzyminie, powiat Płońsk, województwo warszawskie. Pierwszy upragniony syn Teodozji z Czekalskich i Adolfa Gierzyńskich. Brat Hanny (z męża Tarkowskiej) i Zofii (z męża Gizińskiej).

Po śmierci dziadka Jakuba Gierzyńskiego Artur (zdrobniale Turuś) przeprowadza się wraz z rodzicami i siostrami do rodzinnego majątku Zalesie, powiat Płock, województwo warszawskie. Później oddany na stancję do Płocka uczęszcza tam do gimnazjum im. Władysława Jagiełły.

Będąc uczniem klasy 6-tej w/w gimnazjum, zaciąga się w nocy, bez wiedzy rodziców, do wojska jako żołnierz –ochotnik, by walczyć z bolszewikami. Artur Gierzyński ginie w obronie ojczyzny dnia 20 sierpnia 1920 we wsi Gostomin pow. Ciechanów, przeżywszy lat 17.

Ponad 100 lat sportu w Polsce Panta rhei
Wpis

Ponad 100 lat sportu w Polsce Panta rhei

Kiedy poproszono mnie o napisanie tekstu o tematyce sportowej nie zastanawiałam się długo. Pływanie to dyscyplina, z którą jestem związana od wczesnego dzieciństwa. Jako trzyletni topielec na warszawskim jeziorku Balaton zostałam uratowana przez przyjaciółkę moich Rodziców Niemkę Verenę. Potem byłam adeptem sztuki pływania, szkolona przez Mistrza Pływania mojego nieżyjącego już Wuja Michała Nowosielskiego herbu Sas. Następnie stałam się zawodnikiem amatorem oraz rodzicem zawodników: Edyty i Huberta Ilewiczów. Obecnie wraz z córką Edytą pracujemy jako sędziowie pływania Warszawsko-Mazowieckiego Okręgu Związku Pływackiego.

Wpis

O Marcinie Szulińskim h. Dołęga słów kilka – cz. 1

O Marcinie Szulińskim h. Dołęga słów kilka – cz. 1, czyli testament jako źródło wiedzy o średniozamożnej mazowieckiej szlachcie na przełomie XVII i XVIII w.

Widząc się być bliskim śmierci z pewnością ma się chęć załatwienia wszystkich życiowych spraw – zarówno w sferze duchowej jak i materialnej. Jest zatem jasne, że już od wielu stuleci spisuje się testamenty, czyli akty ostatniej woli. Jest to ważny dokument dla osoby, która go spisuje, dla jej krewnych i znajomych, ale też dla badaczy, którzy częstokroć po długim czasie odnajdują taki skarb w środku tej czy innej księgi ziemskiej lub grodzkiej.

Oda do źródeł Sony albo opowieść o Macieju Kazimierzu Sarbiewskim
Wpis

Oda do źródeł Sony albo opowieść o Macieju Kazimierzu Sarbiewskim

Trzeba bowiem widzieć, że wszystko co uchowało się z oryginalnego dorobku Sarbiewskiego, zostało spisane po łacinie. A to co dziś badają literaturoznawcy to są przede wszystkim różne tłumaczenia jego twórczości. Tłumaczenia powstałe między XVII a XIX w. w językach polskim, angielskim, czy niemieckim. Inna sprawa, że tłumaczenia w większości znakomite.

Zapewne pierwsze dziecięce strofy Sarbiewskiego były tworzone w języku polskim (czy raczej w języku domowym - mazowieckim), skoro miały je śpiewać wiejskie "dziewice i chłopięta" - te jednak strofy dawno zarosła wiązowa kora. I tu moje pierwsze zdziwienie - oto w analizach literackich czytam, że młody Sarbiewski biegał z rylcem i kaleczył drzewa - a to w Pułtusku (ale przecież Pułtusk nie jest wsią!), a to w Sarbiewie (ale przecież Sarbiewo nie leży nad Narwią!). Ale o Kacicach cisza.